San Blas, czyli Heaven is a place on Earth

Start zepsuliśmy totalnie. Zbyt dużo kombinacji. Podjęliśmy próbę startu na Code 0 i drugim refie na grocie, z zamiarem zrzucenia Coda po kilku milach, jak tylko wiatr zacznie tężeć z początkowych 12-15 węzłów do 20-25. Nie była to dobra decyzja. Dość powiedzieć, że...

czytaj dalej

Santa Marta czyli kilka słów o Kolumbii

Kolumbia, a dokładniej jakaś część jej północnego wybrzeża przywitała nas czystym, błękitnym niebem, tropikalnym klimatem i sztormowym wiatrem, który drugiej nocy spowodował wyrwanie części jednego z pomostów i szkody w jednym z jachtów floty ARC Pacyfik. Samo miasto...

czytaj dalej

Do Kolumbii!!

Przed linią startu niemal trzydzieści jachtów próbowało zająć jak najlepszą pozycję do startu. Z uwagi na fakt, że większość skipperów to emeryci, ograniczało się to głównie do kręcenia się w pewnej odległości od niej, w upatrzonej pozycji. Bez wypychania i innych...

czytaj dalej

Karaibski marzec. część druga

Muzeum Niewolnictwa warto odwiedzić! Wstęp jest darmowy a godziny otwarcia (9-17) raczej umowne, bo kiedy chcemy wejść o 1500, zastajemy wszystko pozamykane, a jest środa. Następnego dnia meldujemy się bliżej 10 i możemy przekonać się, że pomysł i wykonanie stoją na...

czytaj dalej

W marcu jak w garncu cz. I

W marcu płyniemy na Tobago Cays. Jedno z najbardziej magicznych miejsc na Południowych Małych Antylach. Obostrzenia Covid wciąż w mocy, więc bez testu PCR ani rusz, ale na Martynikę też wymagają testów (choć wystarczy antygenowy), więc jeśli zrobi się go w odpowiednim...

czytaj dalej

Luty na Karaibach

Luty upłynął na konserwacji jachtu oraz korzystaniu z uroków Martyniki. Na jachcie został Jerzy z bojowym zadaniem dokonania napraw i konserwacji oraz przygotowania jachtu do ruszenia dalej z początkiem marca. Nowe zawiasy do stołu w kokpicie zostały zamówione w...

czytaj dalej

Plany na rok 2022

Karaibski sezon dobiega końca, od lipca zacznie się sezon Huraganów, który planujemy przeczekać na Florydzie, a następnie… wrócić na Karaiby. Jest tu kilka miejsc, które zdecydowanie chcemy ponownie odwiedzić i spędzić w nich więcej czasu a zimą – pożeglować na...

czytaj dalej

Kolejne nurkowanie

Czas na Martynice mija nam niespiesznie na korzystaniu z lokalnych uroków. Zamówione części do jachtu mają już 2 tygodnie opóźnienia i niemal codziennie słyszymy, że "już za chwileczkę, już za momencik". Korzystając więc z przymusowego postoju, w tak pięknych...

czytaj dalej

Joyeux Noel! – ciąg dalszy

W okolicy Saint-Pierre można wybrać się także do destylarni rumu Depaz. Maszyny z końca XIX i początku XX wieku robią niesamowite wrażenie. Cała infrastruktura napędzana była energią spadku wody – turbiny elektryczne, młyny wodne, etc. A jednocześnie – krystalicznie...

czytaj dalej

San Blas, czyli Heaven is a place on Earth

Start zepsuliśmy totalnie. Zbyt dużo kombinacji. Podjęliśmy próbę startu na Code 0 i drugim refie na grocie, z zamiarem zrzucenia Coda po kilku milach, jak tylko wiatr zacznie tężeć z początkowych 12-15 węzłów do 20-25. Nie była to dobra decyzja. Dość powiedzieć, że...

czytaj dalej

Santa Marta czyli kilka słów o Kolumbii

Kolumbia, a dokładniej jakaś część jej północnego wybrzeża przywitała nas czystym, błękitnym niebem, tropikalnym klimatem i sztormowym wiatrem, który drugiej nocy spowodował wyrwanie części jednego z pomostów i szkody w jednym z jachtów floty ARC Pacyfik. Samo miasto...

czytaj dalej

Do Kolumbii!!

Przed linią startu niemal trzydzieści jachtów próbowało zająć jak najlepszą pozycję do startu. Z uwagi na fakt, że większość skipperów to emeryci, ograniczało się to głównie do kręcenia się w pewnej odległości od niej, w upatrzonej pozycji. Bez wypychania i innych...

czytaj dalej

Karaibski marzec. część druga

Muzeum Niewolnictwa warto odwiedzić! Wstęp jest darmowy a godziny otwarcia (9-17) raczej umowne, bo kiedy chcemy wejść o 1500, zastajemy wszystko pozamykane, a jest środa. Następnego dnia meldujemy się bliżej 10 i możemy przekonać się, że pomysł i wykonanie stoją na...

czytaj dalej

W marcu jak w garncu cz. I

W marcu płyniemy na Tobago Cays. Jedno z najbardziej magicznych miejsc na Południowych Małych Antylach. Obostrzenia Covid wciąż w mocy, więc bez testu PCR ani rusz, ale na Martynikę też wymagają testów (choć wystarczy antygenowy), więc jeśli zrobi się go w odpowiednim...

czytaj dalej

Luty na Karaibach

Luty upłynął na konserwacji jachtu oraz korzystaniu z uroków Martyniki. Na jachcie został Jerzy z bojowym zadaniem dokonania napraw i konserwacji oraz przygotowania jachtu do ruszenia dalej z początkiem marca. Nowe zawiasy do stołu w kokpicie zostały zamówione w...

czytaj dalej

Plany na rok 2022

Karaibski sezon dobiega końca, od lipca zacznie się sezon Huraganów, który planujemy przeczekać na Florydzie, a następnie… wrócić na Karaiby. Jest tu kilka miejsc, które zdecydowanie chcemy ponownie odwiedzić i spędzić w nich więcej czasu a zimą – pożeglować na...

czytaj dalej

Kolejne nurkowanie

Czas na Martynice mija nam niespiesznie na korzystaniu z lokalnych uroków. Zamówione części do jachtu mają już 2 tygodnie opóźnienia i niemal codziennie słyszymy, że "już za chwileczkę, już za momencik". Korzystając więc z przymusowego postoju, w tak pięknych...

czytaj dalej

Joyeux Noel! – ciąg dalszy

W okolicy Saint-Pierre można wybrać się także do destylarni rumu Depaz. Maszyny z końca XIX i początku XX wieku robią niesamowite wrażenie. Cała infrastruktura napędzana była energią spadku wody – turbiny elektryczne, młyny wodne, etc. A jednocześnie – krystalicznie...

czytaj dalej

San Blas, czyli Heaven is a place on Earth

Start zepsuliśmy totalnie. Zbyt dużo kombinacji. Podjęliśmy próbę startu na Code 0 i drugim refie na grocie, z zamiarem zrzucenia Coda po kilku milach, jak tylko wiatr zacznie tężeć z początkowych 12-15 węzłów do 20-25. Nie była to dobra decyzja. Dość powiedzieć, że...

czytaj dalej

Santa Marta czyli kilka słów o Kolumbii

Kolumbia, a dokładniej jakaś część jej północnego wybrzeża przywitała nas czystym, błękitnym niebem, tropikalnym klimatem i sztormowym wiatrem, który drugiej nocy spowodował wyrwanie części jednego z pomostów i szkody w jednym z jachtów floty ARC Pacyfik. Samo miasto...

czytaj dalej

Do Kolumbii!!

Przed linią startu niemal trzydzieści jachtów próbowało zająć jak najlepszą pozycję do startu. Z uwagi na fakt, że większość skipperów to emeryci, ograniczało się to głównie do kręcenia się w pewnej odległości od niej, w upatrzonej pozycji. Bez wypychania i innych...

czytaj dalej

Karaibski marzec. część druga

Muzeum Niewolnictwa warto odwiedzić! Wstęp jest darmowy a godziny otwarcia (9-17) raczej umowne, bo kiedy chcemy wejść o 1500, zastajemy wszystko pozamykane, a jest środa. Następnego dnia meldujemy się bliżej 10 i możemy przekonać się, że pomysł i wykonanie stoją na...

czytaj dalej

W marcu jak w garncu cz. I

W marcu płyniemy na Tobago Cays. Jedno z najbardziej magicznych miejsc na Południowych Małych Antylach. Obostrzenia Covid wciąż w mocy, więc bez testu PCR ani rusz, ale na Martynikę też wymagają testów (choć wystarczy antygenowy), więc jeśli zrobi się go w odpowiednim...

czytaj dalej

Luty na Karaibach

Luty upłynął na konserwacji jachtu oraz korzystaniu z uroków Martyniki. Na jachcie został Jerzy z bojowym zadaniem dokonania napraw i konserwacji oraz przygotowania jachtu do ruszenia dalej z początkiem marca. Nowe zawiasy do stołu w kokpicie zostały zamówione w...

czytaj dalej

Plany na rok 2022

Karaibski sezon dobiega końca, od lipca zacznie się sezon Huraganów, który planujemy przeczekać na Florydzie, a następnie… wrócić na Karaiby. Jest tu kilka miejsc, które zdecydowanie chcemy ponownie odwiedzić i spędzić w nich więcej czasu a zimą – pożeglować na...

czytaj dalej

Kolejne nurkowanie

Czas na Martynice mija nam niespiesznie na korzystaniu z lokalnych uroków. Zamówione części do jachtu mają już 2 tygodnie opóźnienia i niemal codziennie słyszymy, że "już za chwileczkę, już za momencik". Korzystając więc z przymusowego postoju, w tak pięknych...

czytaj dalej

Joyeux Noel! – ciąg dalszy

W okolicy Saint-Pierre można wybrać się także do destylarni rumu Depaz. Maszyny z końca XIX i początku XX wieku robią niesamowite wrażenie. Cała infrastruktura napędzana była energią spadku wody – turbiny elektryczne, młyny wodne, etc. A jednocześnie – krystalicznie...

czytaj dalej